Uwaga na Oszustwa!

Tak to już jest, że na tym świecie od czasu do czasu natykamy się na oszustów i część z nich szuka naiwnych w obszarze aktywności wolontariackiej i charytatywnej. Wiąże się to z możliwościami uzyskania dużych ulg podatkowych, prania brudnych pieniędzy oraz wykorzystania prawie darmowej siły roboczej w postaci wolontariuszy pod płaszczykiem szczytnych celów.

Jako jeden z takich przykładów może posłużyć duńska organizacja „charytatywna” znana początkowo jako Tvind, a później zakładająca wciąż nowe organizacje i firmy generujące dla jej właścicieli ok . 850 mln $ majątku, jak szacują dziennikarze obserwujący jej działalność:

http://www.myfoxdc.com/dpp/news/investigative/051209_fox_5_investigation_planet_aid

Tvind i jej filie: Planet Aid, Humana People to People Movement, DAPP, UFF, ADPP, One World Volunteer Institute, Necessary Teacher Training College, Travelling Folk High School, College for International Cooperation and Development, Campus California TG, Planet Aid UK, Green World Recycling, Gaia i wiele innych . http://www.staff.hum.ku.dk/jesfab/abouttvind.htm

Jak to działa? Organizacja werbuje wolontariuszy w celu pomocy w Afryce ale muszą oni najpierw wpłacić wpisowe, a potem zapracować przez 6 miesięcy ”szkolenia” na wyjazd, oczywiście bez żadnej legalnej umowy o pracę. Potem jadą pomagać w Afryce na kolejne 6 m-cy. Następnie przez 2m-ce po powrocie biorą udział w tzw. ocenie projektu .

http://sekty.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=174&Itemid=176

http://www.tvindalert.com/dossier/cicd.html

Gdzie tu oszustwo? Otóż, byli wolontariusze zwracają uwagę, że szkolenie jest szczątkowe i niskiej jakości, a głównym ich zadaniem było generowanie pieniędzy dla organizacji poprzez pracę przy zbiórce używanej odzieży czy kwestowanie na ulicach miast: tzw. fundraising. Sporo osób narzekało na marne zakwaterowanie i braki w wyżywieniu. Ilość pieniędzy zarabiana przez wolontariuszy na rzecz organizacji znacznie przekracza rzeczywiste koszty utrzymania, szkolenia oraz wyjazdu wolontariuszy plus koszty projektu w Afryce. Oto relacja polskiego wolontariusza z takiego „szkolenia” w Danii: http://www.federacja-polonia.dk/tvind.html

A tu artykuł z Gazeta.pl: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,97659,6405975,Mlodziez_plus_odziez.html

http://www.tvindalert.com/index.html

Reporterzy z BBC odkryli, że głównym elementem szkolenia wolontariuszy z College of International Co-operation and Development z Birmingham byla praca przy zbiórce używanej odzieży i butów dla firmy „not-for-profit” Planet Aid. Brytyjska Planet Aid z 1 mln funtów uzyskanych w 2008r. na cele charytatywne przeznaczyła tylko 120 tys. funtów, podczas gdy 400 tys. zostało wydane na koszty administracyjne. Czyli jak widać zaledwie 12 proc. trafiło na cele charytatywne. Równie dobrze ich hasło mogłoby brzmieć: „Daj nam 100 funtów, a my przeznaczymy z tego 12 na działalność charytatywną!” Ciekawe ilu znalazłoby się wtedy chętnych? Jak widać działalność charytatywna jest tu tylko przykrywką i haczykiem na naiwnych. http://www.bbc.co.uk/insideout/content/articles/2009/02/10/west_midlands_clothes_s15_w5_video_feature.shtml

Dla porównania: znana organizacja Oxfam walcząca z biedą na świecie przeznacza na tą działalność 79% czyli ponad 6 razy więcej.

Budynki College w Hull wraz gruntami należą do organizacji Tvind o czym nie wiedzą wolontariusze. Dodatkowo okazuje się, że zebrane za darmo używane ubrania z Europy są następnie sprzedawane w Afryce. Całość finansów i księgowość jest tak zorganizowana, że nawet często osoby z kierownictwa nie wiedzą na co konkretnie idą zbierane pieniądze bo wszystko jest rozliczane jako koszty lub dotacje dla firm lub organizacji charytatywnych, które są w większości satelitami Tvindu. Co ciekawe, college w Hull, Planet Aid, Humana People To People nie są organizacjami charytatywnymi lecz firmami „not-for-profit” jak się lubią nazywać. Dziwne, bo jeśli byłyby one zarejestrowane jako organizacje dobroczynne mogłyby korzystać z wielu ulg podatkowych. Ale jednocześnie, i to wyjaśnia sprawę, miałyby obowiązek publikować pełne rozliczenia finansowe, czego za wszelką cenę chcą uniknąć. http://www.bbc.co.uk/radio4/facethefacts/transcript_20080822.shtml

Często jest też tak, że po przyjeździe do Afryki praca wolontariuszy jest źle zorganizowana, warunki mizerne, a faktyczna pomoc dla miejscowych znikoma. Być może, część projektów w Afryce i szkoleń dla wolontariuszy prowadzona jest w miarę poprawnie ale przypuszczać można , że służy to raczej celom propagandowym oraz utrzymaniu interesu bo przecież gdyby wszystko robiono źle i nieuczciwie to już dawno spowodowałoby to likwidację organizacji. Czymś trzeba przecież mydlić ludziom oczy…

Historie wolontariuszy z Tvind: http://www.tvindalert.com/stories_index.html

Mimo to, wielu nieświadomych tej sytuacji wolontariuszy ciężko pracuje i nie narzeka, czekając na wymarzony wyjazd do Afryki oraz w dobrej wierze werbuje innych do organizacji. W taki właśnie sposób dotarło do mnie ogłoszenie z ofertą wolontariatu w Afryce przysłane na ten blog przez Emilię, która obecnie jest wolontariuszką na szkoleniu przygotowującym we wspomnianym wyżej collegu w Hull w Anglii. Wymieniliśmy ze sobą parę miłych postów gdyż na początku nic nie podejrzewałem ale po weryfikacji w necie obraz tej organizacji mi się odmienił i wyklarował. Emilia twierdzi, że nic jej nie wiadomo o żadnych oszustwach, a z pobytu na kursie jest zadowolona i czeka na wyjazd do Afryki. Uważa, że wszystko to są pomówienia wzięte z kosmosu. Niestety tą całą naszą korespondencję mi wcięło kiedy chciałem ją przenieść do tego działu forum.

Moim zdaniem szkoda, jaką czynią ci kryminaliści, na których konta wpływają dziesiątki i setki milionów wyłudzonych od ludzi pod hasłami pomocy głodującej Afryce, jest niewyobrażalna. Te pieniądze mogłyby pomóc setkom tysięcy osób (przeważnie dzieciom) zachować zdrowie, a często i życie oraz dać im szansę na wyzwolenie od głodu i nędzy. Jednak ci pozbawieni uczuć wyższych łajdacy im tą szansę po prostu kradną rzucając dla kamuflażu marne 12% z tego co wyłudzili przy pomocy nieświadomych wolontariuszy od ludzi dobrej woli.

Kolejnym ogromnie szkodliwym społecznie efektem ich działania jest zniechęcenie wielu wolontariuszy i darczyńców do wspierania akcji humanitarnych z obawy przed oszustami, co można przeliczyć na kolejne setki milionów, które nie zostaną z tego powodu przeznaczone na pomoc potrzebującym. Nie jest dla mnie istotne czy jest to sekta czy nie, jak wielu uważa, bo najważniejsze tu jest to, jaki procent uzyskanych pieniędzy przeznaczają oni na faktyczną pomoc, a jak widać jest to procent znikomy. Większość jest po prostu kradziona.

Dlatego ani wolontariusze, ani darczyńcy nie powinni więcej wspierać tego typu organizacji bo po prostu finansują bezdusznych, wyrachowanych przestępców. Zamiast tego lepiej jest znaleźć organizacje charytatywne o dobrej reputacji, które tak jak np. wspomniany Oxfam przeznaczają na realną pomoc ok. 80% uzyskanych funduszy, co jest uważam dobrą proporcją biorąc pod uwagę koszty całej obsługi oraz transportu.

A wracając do zdegenerowanych przestępców kierujących Tvind i jej satelitami to myślę, że należy ich skazać i najsurowiej ukarać – tak jak za zbrodnie przeciw ludzkości, bo przecież pieniądze, które kradną mogłyby ocalić od chorób i śmierci setki tysięcy ludzi.

Natomiast ten cały kradziony majątek powinien zostać im odebrany i przekazany na prawdziwą pomoc ludziom potrzebującym w Afryce.

One response to “Uwaga na Oszustwa!

  1. A tak wyglądało ogłoszenie Emilii:

    College for International Co-operation and Development (CICD) poszukuje Wolontariuszy. Możesz przyczynić sie do walki z AIDS i biedą na Świecie! Również TY możesz zmieniać świat na lepsze! Projekty w których możesz wziąć udział: ( Mozambique, Malawi, Namibia, Indie ) – ”Dzieci ulicy”- projekt pracy socjalnej z dziećmi, głównie sierotami.
    – HIV/AIDS prewencja
    – Nauczanie początkowe
    – Agrokultura i sadzenie drzew
    – Edukacja dzieci i dorosłych – w tym takze przyszłych nauczycieli.
    – Uświadamianie kobiet o ich prawach.
    * I wiele innych w zależności do którego kraju chciałbyś się wybrać. Jedynym wymaganiem jest wiek 18+
    Specjalne kwalifikacje nie są konieczne (języków obcych – angielskiego lub tych potrzebnych do projektów uczymy się w szkole), ważny jest Twój zapał, pozytywna energia i motywacja do pracy. PROGRAM:
    * 6 miesięcy nauki w szkole (Hull lub Newcastle, England )
    * 6 miesięcy wolontariatu w Afryce lub Indiach
    * 2 miesiące podsumowania projektu **Podczas 6-miesięcznego szkolenia musisz płacić czesne za szkołę – ALE jeśli nie masz pieniędzy – NIE MA PROBLEMU! Możesz wziąć udział w 4-miesięcznym programie GAIA ENVIRONMENTAL COURSE poprzedzającym Twoje szkolenie, podczas którego zapracujesz na swoje stypendium! Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej oto nasze NAMIARY: College for International Cooperation and Development (CICD), Hull, England
    Tel. (+44) 07813 854 298 albo (+44) 01964 631 826
    E-mail: marie@cicd-volunteerinafrica.org
    http://www.cicd-volunteerinafrica.org Jeżeli jesteś zainteresowany, masz wątpliwości lub pytania, nie zwlekaj – skontaktuj się ze mną:
    E-mail: emilia.cicd@o2.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s